Vitalii Tsemokh to zawodnik, który na stałe się zapisał w historii Płomienia. Tytuł pierwszego z zawodnika z zagranicy który reprezentuje barwy Płomienia nikt mu nie zabierze. “Zinchenko” na boisku spędził 1151 minut (15 meczy).

To była słaba runda dla nas. Całkowcie przespany początek rundy, dużo błędów i głupio straconych bramek. Musimy wyciągnąć wnioski i poprawić niektóre momenty naszej gry. Musimy wiosną zacząć punktować od początku.

Myślę ze nie możemy stawić cel o utrzymanie, a tylko trzeba walczyć o górną połowkę tabeli. Uważam że każdym możemy powalczyć. Poprawimy nasza frekwencje i będzie dobrze.  Więcej spokoju w rozgrywaniu od tylu. Sztab trenerski pomoże zniwelować nasze błędy.

Najbardziej zaskoczył mnie Daniel i Maciej. Kiedy zobaczyłem na pierwszym treningu Daniela, to bylem pod wrażeniem jego kondycji. W jego wieku to naprawdę extra piłkarz. Szacunek dla niego. Maciej od początku ciężko pracuje i widać u niego znaczny progres w grze.

Vitek to dobry kolega na boisku jak i poza nim. Zawsze można z nim pogadać na dowolny temat. Vitek utożsamia się z Zinczenko. Ma on podobny styl do niego. Wyszkolenie techniczne, szybkość, siła fizyczna na podobnym poziomie. Jednak jest pewien aspekt w którym zdecydowanie go przewyższa. Mianowicie siatkonoga- ulubiona gra Vitka , nie ma on sobie równych w pojedynkach na siatce. Liczę na to że przyprostynski Zinczenko w przyszłej rundzie przeniesie formę z siatkonogi na boisko. Jeśli uda mu się ta sztuka to o wyniki Płomienia nie musimy się martwić – powiedział nasz najmłodszy zawodnik z pierwszej 11-stki Maciej Kubiak

Mecz w którym Vitalii przedstawił się przyprostyńskim kibicom: